Wojskowi

Swoista wojskowa dyskryminacja

Po wejściu polski do NATO ujawniły się braki kadrowe osób posługujących się językiem angielskim. To co było dobre na początku, po 15 latach funkcjonowania zaczyna być jakimś archaizmem.

Każdy kandydat ubiegający się o przyjęcie do uczelni wojskowej  zdaje egzamin i uzyskuje punkty tylko z angielskiego, inne języki są nieistotne. Każda znajomość języka obcego jest dobrem intelektualnym kandydata, która powinna być na równi oceniana. 

W Polsce wchodzi moda na naukę języka chińskiego, a przy trwającym konflikcie Rosji z Ukrainą znajomość języka rosyjskiego będzie rosła. W dobie transformacji ustrojowej angielski wyparł rosyjski, które szkoły jeszcze kształcą uczniów z językiem rosyjskim? Dlaczego na wstępie przekreśla się poliglotów, którzy władają kilkoma językami, a nie znają angielskiego?

Sama polityka w wojsku też jest jakaś dziwna, prawie wszyscy podoficerowie i oficerowie w kartach opisu stanowiska (KOS) mają zapisane znajomość w jakimś stopniu języka angielskiego. Tylko nieliczne stanowiska tak naprawdę wymagają od kandydatów znajomości jakiegokolwiek języka. 

Cały czas wojsko wydaje siły i środki na organizację kursów, na które wysyłana jest kadra, to odrywa od obowiązków służbowych przez pół roku. Od lat z różnym natężeniem mówiło się o dodatkach pieniężnych za znajomość w odpowiednim stopniu języka, które tak naprawdę rozwiązałyby ten problem, zmotywowałyby do samodzielnego kształcenia i rozwoju. 

Cywilny rynek pracy i tak kumuluje oraz wzmacnia zapotrzebowanie na osoby ze znajomością języka angielskiego, o czym donosi „Rzeczpospolita” w artykule Pracodawca pyta o języki: Prawie co druga oferta pracy wymienia wśród wymagań znajomość obcego języka, najczęściej angielskiego. … Według danych czołowego portalu rekrutacyjnego Pracuj.pl w ponad 45 proc. ofert zatrudnienia wymagany jest angielski.

Maturzyści pisali właśnie egzamin z języka angielskiego na poziomie podstawowym. Język ten wybrało ponad 290 tysięcy uczniów, czyli blisko 90 procent tegorocznych maturzystów.

Na drugim miejscu znalazł się w tym roku niemiecki – zdawać go deklarowało ponad 37 tys. maturzystów. Rosyjski około 10 tys. abiturientów, a francuski, hiszpański i włoski - mniej niż jeden procent: 2,3 tys., 1,2 tys. oraz prawie 650 osób.

Właśnie obchodzimy 97. rocznicę śmierci twórcy języka esperanto Ludwika Zamenhofa, a może by tak zamiast angielskiego w NATO uczyć się esperanto – co wy na to?

Artur Kolski